Niestety ostatni wpis nastawił mnie nieco negatywnie do opisywania kolejnej pozycji. Ocenię ją już teraz, mimo, że nadal ją czytam.

Zaczynamy od oceny 6/10 (zakładam, że dotrwam do końca)

i na dzień dobry minus jeden za nieuzasadnione odcinanie kuponów: „(…) mistrza fantasy, którego książki wydane w ponad 1,5 milionie egzemplarzy weszły do kanonu gatunku”

drugi minus za zachwalanie (żeby była duża sprzedaż) cyklu przed jego ukończeniem – cztery tomy, z czego dwa ostatnie mają dopiero powstać, a nie wiem czy tom drugi został wydany na tzw. Zachodzie) – nielicznym udaje się sprzedawać od tak całą serię przed jej napisaniem (jak chociażby Rowling)

trzeci minus za zachowanie standardowego tricku tzw. bestsellerów – pierwsze 2/3 książki nic się nie dzieje, a zaczyna się dziać pod koniec tylko dlatego, żeby kupić kolejny tom.

Nie wiem czy mnie pamięć nie zwodzi, ale czy Horwood nie jest autorem cyklu o czym szumią wierzby ? Jeśli tak, to na Boga niech mu ktoś powie, żeby ją kontynuował zamiast brać się za fantasy.

Jedyny plus jest taki, że czyta się szybko i gładko. Lekkie pióro.

4/10

William Horwood - Skrytoświat, Wiosna

William Horwood - Skrytoświat, Wiosna

Advertisements